| |
| |
W okresie międzywojennym zarówno całe Niemcy, jak i sam Wrocław odegrały
istotną rolę w tworzeniu podstaw nowoczesnej architektury i już wówczas
były postrzegane jako miejsca wyjątkowe w Europie. Republika Weimarska
w pierwszych latach powojennych podjęła działania zmierzające do rozwiązania
problemu mieszkaniowego, który uznano za jedno z naczelnych zadań
społecznych. Poszukiwano racjonalnych metod wznoszenia tanich i małych
mieszkań dla masowego odbiorcy, a także nowych, prostych form w architekturze.
Rezygnacja z ozdób, funkcjonalność i posługiwanie się podstawowymi
bryłami - to cechy nowego stylu, który pojawił się w Europie lat 20.
XX wieku.
Znakomitymi przykładami tego typu budownictwa były wystawy mieszkaniowe
zorganizowane z inicjatywy Deutscher Werkbund i jego krajowych sekcji
(szwajcarskiej, austriackiej i czechosłowackiej). Połączone z wybudowanymi
wzorcowymi osiedlami - podsumowywały pierwsze powojenne próby rozwiązania
problemów mieszkaniowych, prezentowały też nowe propozycje funkcjonalne,
formalne i technologiczne. Wybudowano osiem eksperymentalnych wzorcowych
osiedli, które stały się wzorem rozwiązań nowoczesnych mieszkań.
Najbardziej znanym przedsięwzięciem Werkbundu była Międzynarodowa
Wystawa Mieszkaniowa w Stuttgarcie w 1927 roku "Współczesne mieszkanie"
("Die Wohnung"), której towarzyszyło wzorcowe osiedle mieszkaniowe
wybudowane na wzgórzu Weißenhof. Stało się ono poligonem eksperymentalnych
rozwiązań architektonicznych i urbanistycznych oraz nowych materiałów
budowlanych.
W następnych latach powstały kolejne osiedla wzorcowe: 1928 - osiedle
"Nowy Dom" ("N"vý Dům") " Brnie jako część wystawy "Współczesna kultura
czechosłowacka", 19"9 - osiedle "Dammerstock" w Karlsruhe jako część
wystawy "Mieszkanie funkcjonalne" ("Die Gebrauchswohnung"), 1930 -
osiedle "Eglisee" w Bazylei jako uzupełnienie wystawy halowej WOBA,
1931 - osiedle "Neubühl" w Zurychu, 1932 - osiedle "Baba" w Pradze
i osiedle "Lainz" w Wiedniu.
W 1929 roku, u schyłku Republiki Weimarskiej, powstaje w przygranicznym
rejonie Niemiec - we Wrocławiu, z dala od wiodących ośrodków nowoczesnej
architektury - osiedle eksperymentalne, które świadczy o determinacji
grupy miejscowych architektów-członków Werkbundu w dążeniu do rozwiązania
problemu nowoczesnego mieszkania w sposób możliwie doskonały. Osiedle
było częścią wystawy zorganizowanej pod hasłem "Mieszkanie i miejsce
pracy" i umieszczonej w Hali Stulecia i na otaczających ją terenach.
Na obszarze sąsiadującym z wystawą - między obecnymi ulicami: Z. Wróblewskiego,
Tramwajową, E. Dembowskiego, Zielonego Dębu i Mikołaja Kopernika (Grüneicherweg,
Uechtritzweg, Zimpeler Strasse, zur Grünen Eiche, Finkenweg) - z inicjatywy
Werkbundu i we współpracy z miejskimi władzami budowlanymi wybudowano
eksperymentalne osiedle mieszkaniowe, które sfinansowało wrocławskie
Towarzystwo Budowy Osiedli (Siedlungsgesellschaft Breslau AG). Program
eksperymentalny osiedla - w zakresie typów oraz wielkości mieszkań,
a także technik i materiałów budowlanych - został uzgodniony z Państwowym
Towarzystwem Badawczym ds. Ekonomiki Budownictwa i Mieszkalnictwa
(Reichsforschungsgesellschaft für Wirtschaftlichkeit im Bau- und Wohnungswesen
- Rfg).
Do realizacji osiedla zaproszono 11 architektów, dając im pełną swobodę
twórczą. Byli to: Paul Heim, Albert Kempter, Theodor Effenberger,
Ludwig Moshamer, Heinrich Lauterbach, Paul Häusler, Moritz Hadda,
Emil Lange, Gustav Wolf oraz Hans Scharoun i Adolf Rading, którzy
uczestniczyli już w wystawie w Stuttgarcie. W przygotowaniu planów
budynków i urządzaniu wnętrz uczestniczyły przedstawicielki Związku
Gospodyń Domowych (Hausfrauenvereine) z Wrocławia.
Celem wzorcowego osiedla było przede wszystkim przedstawienie nowych
typów tanich małych i średnich mieszkań, mających wówczas tak ogromne
znaczenie społeczne. Z tym łączyło się przedstawienie nowej formy
domów, a także nowoczesnych technologii i materiałów budowlanych,
które miały być przetestowane w trudnym śląskim klimacie. Gotowe obiekty
z urządzonymi wnętrzami były udostępnione do zwiedzania przez trzy
i pół miesiąca (od 15 czerwca do 30 września), a potem zostały wynajęte
na dwa lata przez wrocławskie Towarzystwo Budowy Osiedli w celu funkcjonalnego
sprawdzenia założeń nowej architektury.
Układ ogólny osiedle zawdzięcza Adolfowi Radingowi i Heinrichowi Lauterbachowi.
Całość założenia jest spójna stylistycznie, mimo że składa się z zestawu
budynków o indywidualnym charakterze - np. realizacja Hansa Scharouna
(nr 31) i Adolfa Radinga (nr 7) oraz domów jednorodzinnych. Na WUWA
pokazano również otoczenie budynków, ogrody rekreacyjne ogólnego użytku
i przydomowe zaprojektowane przez architektów zieleni: Fritza Hanischa,
Ericha Vergina, Paula Hatta oraz Kurta i Juliusa Schütze. W skład
zespołu wchodziło także parterowe przedszkole nowego typu zaprojektowane
przez Paula Heima i Alberta Kemptera (nr 2). Przedstawiono 103 mieszkania
małe (o powierzchni 45-60m2) i 29 większych o zróżnicowanej funkcji.
Osiedle można podzielić na dwie części - prezentującą budownictwo
wielorodzinne różnego typu oraz domy jedno- i dwurodzinne. Pokazano
więc domy będące prototypami dla masowego budownictwa i związane ze
wspólnotową koncepcją życia, a także szeregowe domy jednorodzinne
typu "Existenzminimum". Eksperyment nie ograniczał się tylko do przedstawienia
małego mieszkania czynszowego, zbudowano także domy jednorodzinne
o wyższym standardzie niż czynszowe (z powierzchnią przekraczającą
150 m2), efektownej formie architektonicznej i przemyślanym jasnym
rzucie, zespolone z otaczającą zielenią - domy związane z ideą "Neuer
Mensch", potrzebą światła, powietrza i słońca.
Zaprezentowano różne rozwiązania funkcjonalne i rozplanowanie domów.
Realizacje Adolfa Radinga (nr 7) i Hansa Scharouna (nr 31) stanowią
dominanty całego założenia. Wraz z budynkiem galeriowym Paula Heima
i Alberta Kemptera (nr 1) są największymi budynkami na tym obszarze.
Na WUWA Hans Scharoun przedstawił także zupełnie nowy typ domu hotelowego
dla rodzin bezdzietnych i osób samotnych (nr 31). Budynek łączy część
mieszkalną (lewe i prawe skrzydło), składającą się z 48 małych dwupoziomowych
mieszkań, z częścią wspólną - restauracją, holem rekreacyjnym i ogrodem
na dachu. Idea wychowania młodzieży w poczuciu wspólnoty była inspiracją
dla Adolfa Radinga (nr 7). Pierwotnie projekt przewidywał 10 pięter.
Konstrukcja szkieletowa pozwoliła na pełną dowolność kształtowania
mieszkań, dlatego na każdym piętrze znajduje się osiem różnych mieszkań
o tej samej powierzchni (57m2). Wrocławska realizacja Adolfa Radinga
miała być prototypem do powielanie w osiedlach masowych o wysokiej
zabudowie.
Propozycja Gustava Wolfa (nr 3-6) to budynek wieloklatkowy. Zamiarem
architekta było zaprojektowanie mieszkań etażowych o zaletach domów
jednorodzinnych, za sprawą własnych, odrębnych dla każdego mieszkania
wejść, schodów i piwnic.
Zaletą domu galeriowego Paula Heima i Alberta Kemptera (nr 1) jest
redukcja powierzchni przeznaczonej na komunikację (jedna klatka schodowa
obsługuje sześć mieszkań na jednym piętrze, dostępnych z galerii).
Galeriowiec - typ domu nieznany dotąd w architekturze Śląska - stanowił
próbę sprawdzenia tej formy budynku w specyficznym klimacie wschodnich
Niemiec.
Propozycję domów czynszowych uzupełnia dom szeregowy (nr 9-22) z małymi
mieszkaniami o powierzchni 45-90 m2, w którym każde dwie lub trzy
sekcje projektował inny architekt. Są to mieszkania o podobnej powierzchni,
lecz odmiennym rozwiązaniu wnętrz. Na parterze znajduje się część
dzienna z kuchnią połączona przez taras z ogrodem, na piętrze - sypialnia
z łazienką. Domy jednorodzinne prezentują podobne rozwiązania funkcjonalne.
Wszędzie przewidziano oddzielenie części "dziennej" od "nocnej" mieszkania.
Wyposażenie wnętrz było tematem oddzielnych studiów. Nowe pomieszczenia
mieszkalne przeznaczone dla "nowego użytkownika" wymagały specjalnego
umeblowania. Małe mieszkania typu "Existenzminimum" - popierane wówczas
nie tylko przez projektantów, ale także przez władze budowlane - nie
mogły być wyposażone w tradycyjne meble o gabarytach niedostosowanych
do wymiarów wnętrz. Nie pasowały do skromnych wnętrz funkcjonalistów,
których jasne, pastelowe przestrzenie miały stanowić dobre tło dla
ascetycznego wyposażenia o mocniejszej kolorystyce.
Tytuł artykułu Heinricha Lauterbacha na temat wrocławskiego osiedla
- "Pomieszczenie nieprzepełnione meblami" - oddaje charakter proponowanych
wnętrz. Wbudowane szafy, regały na książki, meble kuchenne, a także
otwór w ścianie do podawania posiłków były dla małego mieszkania tak
oczywiste, jak łazienka. Wbudowane meble nie wypełniały pomieszczeń
i dawały wrażenie większej przestronności mieszkania.
We Wrocławiu architekci często projektowali wyposażenie swoich mieszkań,
w optymalny sposób dopasowując je do potrzeb przyszłych użytkowników.
Ideałem miało być wyposażanie domów w sprzęty produkowane masowo.
W wielu domach wzorcowych pojawiły się lekkie fotele i krzesła z rur
stalowych czy giętego drewna.
Propozycje wrocławskiego wzorcowego osiedla Werkbundu, choć powszechnie
zaliczane do funkcjonalizmu lat 20. XX wieku - rozumianego jako nurt
w architekturze prezentujący rozwiązania domów stanowiących kompozycje
prostych brył - nie są jednak pod względem formalnym tak spójne stylistycznie.
Funkcjonalizm nie był stylem jednorodnym. Zaliczenie poszczególnych
domów do różnych nurtów formalnych w architekturze nie jest łatwe,
noszą one bowiem cechy, które pozwalają zaliczyć je zarówno do funkcjonalizmu
podziałów prostopadłościennych, jak i "stylu międzynarodowego" oraz
"architektury organicznej", "białej architektury" czy "kolorowych
miast" ("Die Farbige Stadt").
Wrocławskie osiedle miało być eksperymentem również ze względu na
technologie proponowane w budownictwie mieszkaniowym. Zastosowano
tylko takie nowe metody budowlane, które już w pewnym stopniu zostały
wypróbowane. Miały zostać jedynie sprawdzone w specyficznym, trudnym
klimacie Śląska. Chodziło przede wszystkim o ekonomiczność i nowoczesność
konstrukcji. Szukano tanich metod, które pozwalały szybko wznosić
domy. Szczególny nacisk położono na konstrukcje prefabrykowane i płytowe.
Szkielet konstrukcyjny był metodą najczęściej stosowaną, zwłaszcza
w domach wielorodzinnych. Pozbawiał ściany funkcji nośnej, pozwalał
na wznoszenie budynków wysokich oraz dowolne kształtowanie elewacji
i wnętrz mieszkalnych. Występował więc szkielet drewniany, stalowy
i żelbetowy z wielkoformatowymi wypełnieniami. Tylko domy jednorodzinne
wolno stojące i niektóre szeregowe wykorzystywały metody zbliżone
do tradycyjnych, w których ściana zewnętrzna była ścianą konstrukcyjną.
Konstrukcje szkieletowe, zastosowane tak licznie w domach wrocławskiej
wystawy, znakomicie zdawały egzamin, natomiast materiały stanowiące
wypełnienie ścian pozostawiały wiele do życzenia, gdyż nie zawsze
sprawdzały się w śląskim klimacie. Już po trzech latach pojawiły się
pierwsze wady techniczne.
Wystawa odbiła się głośnym echem w europejskim świecie architektury
i budownictwa mieszkaniowego. Świadczy o tym mnogość publikacji na
jej temat w wielu znaczących czasopismach fachowych oraz gazetach
codziennych z tamtego okresu. Jednak zdania krytyki na temat wzorcowego
osiedla wystawy były podzielone - manifestacja nowej formy architektonicznej
i rozplanowania nie zawsze wzbudzała zachwyt, zwłaszcza tradycjonalistów.
Osiedle WUWA zajmuje istotne miejsce w historii współczesnego europejskiego
mieszkania i stanowi bardzo ciekawy przykład prądów architektonicznych
końca lat 20. XX wieku - schyłku Republiki Weimarskiej.
Jadwiga Urbanik
|
|
 |
| |
 |
Makieta wzorcowego osiedla Werkbundu "Wohnung und Werkraum"
WUWA.
Ukad ogólny osiedle zawdzięcza A. Radingowi i H. Lauterbachowi.
Całość założenia jest spójna stylistycznie, mimo że składa się
z zestawu budynków o indywidualnym charakterze - np. realizacja
Hansa Scharouna (nr 31) i Adolfa Radinga (nr 7) oraz domów jednorodzinnych.
Na WUWA pokazano również otoczenie budynków, ogrody rekreacyjne
ogólnego użytku i przydomowe zaprojektowane przez architektów
zieleni: Fritza Hanischa, Ericha Vergina, Paula Hatta oraz Kurta
i Juliusa Schütze.
W skład zespołu wchodziło także parterowe przedszkole nowego
typu zaprojektowane przez Paula Heima i Alberta Kemptera. Przedstawiono
103 mieszkania małe (o pow. 45-60m2) i 29 większych o zróżnicowanej
funkcji.
Osiedle można podzielić na dwie części - prezentującą budownictwo
wielorodzinne różnego typu oraz domy jedno- i dwurodzinne. Pokazano
więc domy będące prototypami dla masowego budownictwa i związane
ze wspólnotową koncepcją życia, a także szeregowe domy jednorodzinne
typu "Existenzminimum". Eksperyment nie ograniczał się tylko
do przedstawienia małego mieszkania czynszowego, zbudowano także
domy jednorodzinne o wyższym standardzie niż czynszowe (z pow.
przekraczającą 150 m2), efektownej formie architektonicznej
i przemyślanym rzucie, zespolone z otaczającą zielenią - domy
związane z ideą "Neuer Mensch", potrzebą światła, powietrza
i słońca. Zaprezentowano różne rozwiązania funkcjonalne i rozplanowanie
domów. Realizacje Adolfa Radinga (nr 7) i Hansa Scharouna (nr
31) stanowią dominanty całego założenia. Wraz z budynkiem galeriowym
Paula Heima i Alberta Kemptera (nr 1) są największymi budynkami
na tym obszarze. |
|
|
| |
 |
Paul
Heim, Albert Kempter,
dom nr 1
1929 i 2000 |
 |
| |
 |
 |
Domy
szeregowe nr 9-22,
Emil Lange (9),
Ludwig Moshamer (10-12),
Heinrich Lauterbach (13-15),
Theo Effenberger (21-22), 1929 |
 |
Heinrich
Lauterbach,
domy szeregowe nr 13, 14, 15, 1929 |
Adolf
Rading,
dom nr 7, 1929 |
 |
Hans
Scharoun,
dom dla samotnych nr 31, 2000 |
 |
 |
| |
 |
Ludwig
Moshamer,
dom nr 37, 1929 |
Ludwig
Moshamer,
dom nr 37, 1929 |
 |
|
|
| |
| |
 |
 |
Moritz
Hadda,
dom nr 36, 1929 |
 |
Heinrich
Lauterbach,
dom nr 35, 1929 |
Heinrich
Lauterbach,
dom nr 35, 1929 |
 |
 |
Heinrich
Lauterbach,
dom nr 35, 1929 |
Wyposażenie
wnętrz było tematem oddzielnych studiów.Pomieszczenia mieszkalne
przeznaczone dla "nowego użytkownika" wymagały specjalnego umeblowania.
Małe mieszkania typu "Existenzminimum" - popierane wówczas nie
tylko przez projektantów, ale i przez władze budowlane, nie
mogły być wyposażone w tradycyjne meble o dużych gabarytach.
Nie pasowały do skromnych wnętrz funkcjonalistów, których jasne,
pastelowe przestrzenie miały stanowić tło dla ascetycznego wyposażenia
o mocniejszej kolorystyce.
H. Lauterbach, dom nr 35, 1929 |
 |
 |
|
|
|