Osiedle wrocŁawskiej wystawy "Mieszkanie i miejsce pracy"
("Wohnung und Werkraum" Ausstellung - WUWA, 1929) - Jadwiga Urbanik

 
 
 
W okresie międzywojennym zarówno całe Niemcy, jak i sam Wrocław odegrały istotną rolę w tworzeniu podstaw nowoczesnej architektury i już wówczas były postrzegane jako miejsca wyjątkowe w Europie. Republika Weimarska w pierwszych latach powojennych podjęła działania zmierzające do rozwiązania problemu mieszkaniowego, który uznano za jedno z naczelnych zadań społecznych. Poszukiwano racjonalnych metod wznoszenia tanich i małych mieszkań dla masowego odbiorcy, a także nowych, prostych form w architekturze. Rezygnacja z ozdób, funkcjonalność i posługiwanie się podstawowymi bryłami - to cechy nowego stylu, który pojawił się w Europie lat 20. XX wieku.

Znakomitymi przykładami tego typu budownictwa były wystawy mieszkaniowe zorganizowane z inicjatywy Deutscher Werkbund i jego krajowych sekcji (szwajcarskiej, austriackiej i czechosłowackiej). Połączone z wybudowanymi wzorcowymi osiedlami - podsumowywały pierwsze powojenne próby rozwiązania problemów mieszkaniowych, prezentowały też nowe propozycje funkcjonalne, formalne i technologiczne. Wybudowano osiem eksperymentalnych wzorcowych osiedli, które stały się wzorem rozwiązań nowoczesnych mieszkań.

Najbardziej znanym przedsięwzięciem Werkbundu była Międzynarodowa Wystawa Mieszkaniowa w Stuttgarcie w 1927 roku "Współczesne mieszkanie" ("Die Wohnung"), której towarzyszyło wzorcowe osiedle mieszkaniowe wybudowane na wzgórzu Weißenhof. Stało się ono poligonem eksperymentalnych rozwiązań architektonicznych i urbanistycznych oraz nowych materiałów budowlanych.

W następnych latach powstały kolejne osiedla wzorcowe: 1928 - osiedle "Nowy Dom" ("N"vý Dům") " Brnie jako część wystawy "Współczesna kultura czechosłowacka", 19"9 - osiedle "Dammerstock" w Karlsruhe jako część wystawy "Mieszkanie funkcjonalne" ("Die Gebrauchswohnung"), 1930 - osiedle "Eglisee" w Bazylei jako uzupełnienie wystawy halowej WOBA, 1931 - osiedle "Neubühl" w Zurychu, 1932 - osiedle "Baba" w Pradze i osiedle "Lainz" w Wiedniu.

W 1929 roku, u schyłku Republiki Weimarskiej, powstaje w przygranicznym rejonie Niemiec - we Wrocławiu, z dala od wiodących ośrodków nowoczesnej architektury - osiedle eksperymentalne, które świadczy o determinacji grupy miejscowych architektów-członków Werkbundu w dążeniu do rozwiązania problemu nowoczesnego mieszkania w sposób możliwie doskonały. Osiedle było częścią wystawy zorganizowanej pod hasłem "Mieszkanie i miejsce pracy" i umieszczonej w Hali Stulecia i na otaczających ją terenach.

Na obszarze sąsiadującym z wystawą - między obecnymi ulicami: Z. Wróblewskiego, Tramwajową, E. Dembowskiego, Zielonego Dębu i Mikołaja Kopernika (Grüneicherweg, Uechtritzweg, Zimpeler Strasse, zur Grünen Eiche, Finkenweg) - z inicjatywy Werkbundu i we współpracy z miejskimi władzami budowlanymi wybudowano eksperymentalne osiedle mieszkaniowe, które sfinansowało wrocławskie Towarzystwo Budowy Osiedli (Siedlungsgesellschaft Breslau AG). Program eksperymentalny osiedla - w zakresie typów oraz wielkości mieszkań, a także technik i materiałów budowlanych - został uzgodniony z Państwowym Towarzystwem Badawczym ds. Ekonomiki Budownictwa i Mieszkalnictwa (Reichsforschungsgesellschaft für Wirtschaftlichkeit im Bau- und Wohnungswesen - Rfg).

Do realizacji osiedla zaproszono 11 architektów, dając im pełną swobodę twórczą. Byli to: Paul Heim, Albert Kempter, Theodor Effenberger, Ludwig Moshamer, Heinrich Lauterbach, Paul Häusler, Moritz Hadda, Emil Lange, Gustav Wolf oraz Hans Scharoun i Adolf Rading, którzy uczestniczyli już w wystawie w Stuttgarcie. W przygotowaniu planów budynków i urządzaniu wnętrz uczestniczyły przedstawicielki Związku Gospodyń Domowych (Hausfrauenvereine) z Wrocławia.

Celem wzorcowego osiedla było przede wszystkim przedstawienie nowych typów tanich małych i średnich mieszkań, mających wówczas tak ogromne znaczenie społeczne. Z tym łączyło się przedstawienie nowej formy domów, a także nowoczesnych technologii i materiałów budowlanych, które miały być przetestowane w trudnym śląskim klimacie. Gotowe obiekty z urządzonymi wnętrzami były udostępnione do zwiedzania przez trzy i pół miesiąca (od 15 czerwca do 30 września), a potem zostały wynajęte na dwa lata przez wrocławskie Towarzystwo Budowy Osiedli w celu funkcjonalnego sprawdzenia założeń nowej architektury.

Układ ogólny osiedle zawdzięcza Adolfowi Radingowi i Heinrichowi Lauterbachowi. Całość założenia jest spójna stylistycznie, mimo że składa się z zestawu budynków o indywidualnym charakterze - np. realizacja Hansa Scharouna (nr 31) i Adolfa Radinga (nr 7) oraz domów jednorodzinnych. Na WUWA pokazano również otoczenie budynków, ogrody rekreacyjne ogólnego użytku i przydomowe zaprojektowane przez architektów zieleni: Fritza Hanischa, Ericha Vergina, Paula Hatta oraz Kurta i Juliusa Schütze. W skład zespołu wchodziło także parterowe przedszkole nowego typu zaprojektowane przez Paula Heima i Alberta Kemptera (nr 2). Przedstawiono 103 mieszkania małe (o powierzchni 45-60m2) i 29 większych o zróżnicowanej funkcji.

Osiedle można podzielić na dwie części - prezentującą budownictwo wielorodzinne różnego typu oraz domy jedno- i dwurodzinne. Pokazano więc domy będące prototypami dla masowego budownictwa i związane ze wspólnotową koncepcją życia, a także szeregowe domy jednorodzinne typu "Existenzminimum". Eksperyment nie ograniczał się tylko do przedstawienia małego mieszkania czynszowego, zbudowano także domy jednorodzinne o wyższym standardzie niż czynszowe (z powierzchnią przekraczającą 150 m2), efektownej formie architektonicznej i przemyślanym jasnym rzucie, zespolone z otaczającą zielenią - domy związane z ideą "Neuer Mensch", potrzebą światła, powietrza i słońca.

Zaprezentowano różne rozwiązania funkcjonalne i rozplanowanie domów. Realizacje Adolfa Radinga (nr 7) i Hansa Scharouna (nr 31) stanowią dominanty całego założenia. Wraz z budynkiem galeriowym Paula Heima i Alberta Kemptera (nr 1) są największymi budynkami na tym obszarze.

Na WUWA Hans Scharoun przedstawił także zupełnie nowy typ domu hotelowego dla rodzin bezdzietnych i osób samotnych (nr 31). Budynek łączy część mieszkalną (lewe i prawe skrzydło), składającą się z 48 małych dwupoziomowych mieszkań, z częścią wspólną - restauracją, holem rekreacyjnym i ogrodem na dachu. Idea wychowania młodzieży w poczuciu wspólnoty była inspiracją dla Adolfa Radinga (nr 7). Pierwotnie projekt przewidywał 10 pięter. Konstrukcja szkieletowa pozwoliła na pełną dowolność kształtowania mieszkań, dlatego na każdym piętrze znajduje się osiem różnych mieszkań o tej samej powierzchni (57m2). Wrocławska realizacja Adolfa Radinga miała być prototypem do powielanie w osiedlach masowych o wysokiej zabudowie.

Propozycja Gustava Wolfa (nr 3-6) to budynek wieloklatkowy. Zamiarem architekta było zaprojektowanie mieszkań etażowych o zaletach domów jednorodzinnych, za sprawą własnych, odrębnych dla każdego mieszkania wejść, schodów i piwnic.

Zaletą domu galeriowego Paula Heima i Alberta Kemptera (nr 1) jest redukcja powierzchni przeznaczonej na komunikację (jedna klatka schodowa obsługuje sześć mieszkań na jednym piętrze, dostępnych z galerii). Galeriowiec - typ domu nieznany dotąd w architekturze Śląska - stanowił próbę sprawdzenia tej formy budynku w specyficznym klimacie wschodnich Niemiec.

Propozycję domów czynszowych uzupełnia dom szeregowy (nr 9-22) z małymi mieszkaniami o powierzchni 45-90 m2, w którym każde dwie lub trzy sekcje projektował inny architekt. Są to mieszkania o podobnej powierzchni, lecz odmiennym rozwiązaniu wnętrz. Na parterze znajduje się część dzienna z kuchnią połączona przez taras z ogrodem, na piętrze - sypialnia z łazienką. Domy jednorodzinne prezentują podobne rozwiązania funkcjonalne. Wszędzie przewidziano oddzielenie części "dziennej" od "nocnej" mieszkania.

Wyposażenie wnętrz było tematem oddzielnych studiów. Nowe pomieszczenia mieszkalne przeznaczone dla "nowego użytkownika" wymagały specjalnego umeblowania. Małe mieszkania typu "Existenzminimum" - popierane wówczas nie tylko przez projektantów, ale także przez władze budowlane - nie mogły być wyposażone w tradycyjne meble o gabarytach niedostosowanych do wymiarów wnętrz. Nie pasowały do skromnych wnętrz funkcjonalistów, których jasne, pastelowe przestrzenie miały stanowić dobre tło dla ascetycznego wyposażenia o mocniejszej kolorystyce.

Tytuł artykułu Heinricha Lauterbacha na temat wrocławskiego osiedla - "Pomieszczenie nieprzepełnione meblami" - oddaje charakter proponowanych wnętrz. Wbudowane szafy, regały na książki, meble kuchenne, a także otwór w ścianie do podawania posiłków były dla małego mieszkania tak oczywiste, jak łazienka. Wbudowane meble nie wypełniały pomieszczeń i dawały wrażenie większej przestronności mieszkania.

We Wrocławiu architekci często projektowali wyposażenie swoich mieszkań, w optymalny sposób dopasowując je do potrzeb przyszłych użytkowników. Ideałem miało być wyposażanie domów w sprzęty produkowane masowo. W wielu domach wzorcowych pojawiły się lekkie fotele i krzesła z rur stalowych czy giętego drewna.

Propozycje wrocławskiego wzorcowego osiedla Werkbundu, choć powszechnie zaliczane do funkcjonalizmu lat 20. XX wieku - rozumianego jako nurt w architekturze prezentujący rozwiązania domów stanowiących kompozycje prostych brył - nie są jednak pod względem formalnym tak spójne stylistycznie. Funkcjonalizm nie był stylem jednorodnym. Zaliczenie poszczególnych domów do różnych nurtów formalnych w architekturze nie jest łatwe, noszą one bowiem cechy, które pozwalają zaliczyć je zarówno do funkcjonalizmu podziałów prostopadłościennych, jak i "stylu międzynarodowego" oraz "architektury organicznej", "białej architektury" czy "kolorowych miast" ("Die Farbige Stadt").

Wrocławskie osiedle miało być eksperymentem również ze względu na technologie proponowane w budownictwie mieszkaniowym. Zastosowano tylko takie nowe metody budowlane, które już w pewnym stopniu zostały wypróbowane. Miały zostać jedynie sprawdzone w specyficznym, trudnym klimacie Śląska. Chodziło przede wszystkim o ekonomiczność i nowoczesność konstrukcji. Szukano tanich metod, które pozwalały szybko wznosić domy. Szczególny nacisk położono na konstrukcje prefabrykowane i płytowe. Szkielet konstrukcyjny był metodą najczęściej stosowaną, zwłaszcza w domach wielorodzinnych. Pozbawiał ściany funkcji nośnej, pozwalał na wznoszenie budynków wysokich oraz dowolne kształtowanie elewacji i wnętrz mieszkalnych. Występował więc szkielet drewniany, stalowy i żelbetowy z wielkoformatowymi wypełnieniami. Tylko domy jednorodzinne wolno stojące i niektóre szeregowe wykorzystywały metody zbliżone do tradycyjnych, w których ściana zewnętrzna była ścianą konstrukcyjną.

Konstrukcje szkieletowe, zastosowane tak licznie w domach wrocławskiej wystawy, znakomicie zdawały egzamin, natomiast materiały stanowiące wypełnienie ścian pozostawiały wiele do życzenia, gdyż nie zawsze sprawdzały się w śląskim klimacie. Już po trzech latach pojawiły się pierwsze wady techniczne.

Wystawa odbiła się głośnym echem w europejskim świecie architektury i budownictwa mieszkaniowego. Świadczy o tym mnogość publikacji na jej temat w wielu znaczących czasopismach fachowych oraz gazetach codziennych z tamtego okresu. Jednak zdania krytyki na temat wzorcowego osiedla wystawy były podzielone - manifestacja nowej formy architektonicznej i rozplanowania nie zawsze wzbudzała zachwyt, zwłaszcza tradycjonalistów.

Osiedle WUWA zajmuje istotne miejsce w historii współczesnego europejskiego mieszkania i stanowi bardzo ciekawy przykład prądów architektonicznych końca lat 20. XX wieku - schyłku Republiki Weimarskiej.

Jadwiga Urbanik

 
 

Makieta wzorcowego osiedla Werkbundu "Wohnung und Werkraum" WUWA
.

Ukad ogólny osiedle zawdzięcza A. Radingowi i H. Lauterbachowi.
Całość założenia jest spójna stylistycznie, mimo że składa się z zestawu budynków o indywidualnym charakterze - np. realizacja Hansa Scharouna (nr 31) i Adolfa Radinga (nr 7) oraz domów jednorodzinnych. Na WUWA pokazano również otoczenie budynków, ogrody rekreacyjne ogólnego użytku i przydomowe zaprojektowane przez architektów zieleni: Fritza Hanischa, Ericha Vergina, Paula Hatta oraz Kurta i Juliusa Schütze.
W skład zespołu wchodziło także parterowe przedszkole nowego typu zaprojektowane przez Paula Heima i Alberta Kemptera. Przedstawiono 103 mieszkania małe (o pow. 45-60m2) i 29 większych o zróżnicowanej funkcji.

Osiedle można podzielić na dwie części - prezentującą budownictwo wielorodzinne różnego typu oraz domy jedno- i dwurodzinne. Pokazano więc domy będące prototypami dla masowego budownictwa i związane ze wspólnotową koncepcją życia, a także szeregowe domy jednorodzinne typu "Existenzminimum". Eksperyment nie ograniczał się tylko do przedstawienia małego mieszkania czynszowego, zbudowano także domy jednorodzinne o wyższym standardzie niż czynszowe (z pow. przekraczającą 150 m2), efektownej formie architektonicznej i przemyślanym rzucie, zespolone z otaczającą zielenią - domy związane z ideą "Neuer Mensch", potrzebą światła, powietrza i słońca. Zaprezentowano różne rozwiązania funkcjonalne i rozplanowanie domów. Realizacje Adolfa Radinga (nr 7) i Hansa Scharouna (nr 31) stanowią dominanty całego założenia. Wraz z budynkiem galeriowym Paula Heima i Alberta Kemptera (nr 1) są największymi budynkami na tym obszarze.
 
 
Paul Heim, Albert Kempter,
dom nr 1
1929 i 2000
 
Domy szeregowe nr 9-22,
Emil Lange (9),
Ludwig Moshamer (10-12),
Heinrich Lauterbach (13-15),
Theo Effenberger (21-22), 1929
Heinrich Lauterbach,
domy szeregowe nr 13, 14, 15, 1929
Adolf Rading,
dom nr 7, 1929
Hans Scharoun,
dom dla samotnych nr 31, 2000
 
Ludwig Moshamer,
dom nr 37, 1929
Ludwig Moshamer,
dom nr 37, 1929
 
 
 
Moritz Hadda,
dom nr 36, 1929
Heinrich Lauterbach,
dom nr 35, 1929
Heinrich Lauterbach,
dom nr 35, 1929
Heinrich Lauterbach,
dom nr 35, 1929
Wyposażenie wnętrz było tematem oddzielnych studiów.Pomieszczenia mieszkalne przeznaczone dla "nowego użytkownika" wymagały specjalnego umeblowania. Małe mieszkania typu "Existenzminimum" - popierane wówczas nie tylko przez projektantów, ale i przez władze budowlane, nie mogły być wyposażone w tradycyjne meble o dużych gabarytach. Nie pasowały do skromnych wnętrz funkcjonalistów, których jasne, pastelowe przestrzenie miały stanowić tło dla ascetycznego wyposażenia o mocniejszej kolorystyce.

H. Lauterbach, dom nr 35, 1929